poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Prolog

Aaa!
Zerwałem się z łóżka w środku nocy, słysząc ten krzyk wewnątrz mojej głowy. Zapewne to on mnie obudził.
Obijając się o futrynę, opuściłem pokój, w którym spałem, i dopadłem klamki tego znajdującego się naprzeciwko. Wpadłem do środka, potykając się o próg i ruszyłem w kierunku łóżka, na którym rzucał się ciemnowłosy chłopak pogrążony w koszmarze.
– Dereck – poruszyłem jego ramieniem, klękając przy łóżku. – Hej, obudź się. Nic się nie dzieje, jestem tu. Jestem przy tobie.
Simon.
– Tak, to ja – pogłaskałem go delikatnie po ramieniu.
Dereck uniósł rękę i złapał moją dłoń. Pozwoliłem mu ją trzymać, ponieważ z jakiegoś powodu go to uspokajało.
Simon.
– Jestem tu.
Nie zostawiaj mnie.
– Nie zamierzam. Spróbuj zasnąć, Dereck. Jutro musimy wcześnie wstać.
Ale ty pójdziesz.
– Nie pójdę.
Połóż się ze mną.
Westchnąłem ciężko i wstałem, wciąż trzymając go za rękę.
– Przesuń się – powiedziałem.
Dereck poruszył się, robiąc mi miejsce, a ja ułożyłem się obok niego i przykryłem nas obu kołdrą. Poczułem, jak coś przyciąga mnie do siebie. Westchnąłem po raz kolejny i przytuliłem ciemnowłosego.
Dobranoc.
– Mhm – mruknąłem w odpowiedzi i usnąłem.


_____
Sprawdzała Achie. Bardzo dziękuję! :)
Ten prolog jest bardziej taką próbką samego opowiadania. Więcej dowiecie się z rozdziału pierwszego ^^ 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Postacie – "Being your voice"

Opowiadanie Being your voice na blogu już niedługo się pojawi, a zatem wypadałoby przedstawić główne gwiazdy. Są to zdjęcia bohaterów, ale bez żadnych opisów, żeby o nadchodzącym tekście za dużo Wam nie zdradzać.
Zapraszam:

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Rozdział 30

Opowiedz mi o tym – poprosiłem.
Miło było (nareszcie!) leżeć w ramionach Chrisa na jego łóżku. To nie tak, że od razu poszliśmy się pieprzyć. Po prostu kiedy chłopak (mój, warto wspomnieć) zaproponował, żebym się z nim położył, zgodziłem się bez zawahania. Najpierw trochę się całowaliśmy, ale potem czarnowłosy poprosił, żebyśmy zwolnili. Przyznam szczerze, że gdzieś tam w głębi się ucieszyłem, bo trochę się obawiałem tego przejścia do konkretów. Chris chyba też. Pozwoliłem więc się objąć i przez chwilę tylko tak leżeliśmy. Aż w końcu zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedziałem mu o wszystkim – o tym, jak uznałem, że lubię facetów, że lubię jego. Teraz była jego kolej.
To długa historia. – Westchnął.
Widziałem, że nie był chętny, żeby mi o tym opowiadać. Chyba się trochę wstydził. Ale zależało mi, żeby wiedzieć, bo, o ile dobrze odczytywałem sygnały, Chris zakochał się we mnie wcześniej. Jak to było w ogóle możliwe? On we mnie?
Potarłem nosem o jego klatkę piersiową. Wspominałem już, że jest niesamowicie wygodny?
Spokojnie – powiedziałem.
Nie wiem, jak zacząć – mruknął zrezygnowany.