środa, 13 kwietnia 2016

Rysunki postaci

Zapraszam Was do zapoznania się z rysunkami postaci z opowiadania "Po raz pierwszy..." wykonanymi przez Ivelline (kliknij na nick po więcej jej prac). Nie ma tu wszystkich postaci, tylko te najważniejsze, niemniej jednak uważam je wszystkie za udane.
Mi się bardzo podobają. *o* 
W komentarzach wyraźcie swoje opinie. :D
Za wszelkie różnice pomiędzy rysunkami a opisami w opowiadaniu bardzo przepraszam, ale po prostu tak zostaje.

Max



Eira



Chris





Liva




Nikki


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Rozdział 21

Słyszałem, że Max i Chris ze sobą kręcą – rzucił Huke na wejściu, minąwszy Eirę.
Blondynka pomyślała, że Max ma rację, twierdząc, że Łowcy są strasznymi plotkarzami. Prędkość rozchodzenia się informacji w Dievam wydawała się nawet szybsza od prędkości światła.
Nic potwierdzonego – odparła Eira.
Pasowaliby do siebie – stwierdził Łowca, mówiąc zupełnie serio.
Blondynka uniosła brwi w zaskoczeniu. Huke był chyba pierwszą osobą, która tak po prostu bez żartów powiedziała coś takiego. Dziewczyna wiedziała nawet, że sami zainteresowani nie myśleli w ten sposób. Ale musiała przyznać, że ta koncepcja całkiem jej się podobała. Od dłuższego czasu zależało jej na tym, by Max zaczął się z kimś umawiać. Tak wiele kobiet miało jednak nieczyste intencje, a Chrisa znała. Był zaufany i nigdy nie zranił nie zraniłby swojego najlepszego przyjaciela.
Skąd taki pomysł?
Sam nie wiem. Oni po prosu tak świetnie się dogadują.
Nie to co my, pomyślała Eira.

piątek, 8 kwietnia 2016

Rozdział 20

   Kiedy kazałem na początku zajęć ćwiczyć moim podopiecznym, wyczułem dość ciężką atmosferę pomiędzy Lishą a Misty. Obserwowałem je potem dokładniej i dotarło do mnie, że najwidoczniej doszło do jakiegoś spięcia pomiędzy nimi, bo wyjątkowo dziwnie się zachowywały. Jak na nie.
– Zmiana ćwiczenia! – krzyknąłem.
   Wiedziałem, że będziemy jeszcze powtarzać każde ze wcześniej wykonanych zadań, ale na razie chciałem im to trochę urozmaicić. Zaproponowałem im, by spróbowali sobie nawzajem wybić kołek z dłoni, stosując tylko wykopy. Wbrew wielu negatywnych opinii do tej formy walki, chciałem, żeby trochę poćwiczyli. Poza tym skuteczność używania tej metody zależała tylko od umiejętności Łowcy.
   Przyjrzałem się pracy Lishy i niemal nie padłem z szoku.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Rozdział 19

Kiedy Trudis wezwała mnie do siebie na ploty (oczywiście nazwała to „poważną rozmową”), wcale nie byłem zaskoczony. Po tym co się ostatnio działo spodziewałem się, że nagle wpadnie i zapragnie zobaczyć się z moją fantastyczną osobą. Miałem tak wielką ochotę po prostu zlać jej problemy i powiedzieć, że mam własne (na przykład niejasną sytuację z moim przyjacielem, do której sam doprowadziłem i którą najwidoczniej widziałem tylko ja), ale jako podrzędny Łowca musiałem się grzecznie stawić, bo inaczej zostałbym brutalnie ukarany.
Cześć, Trudis – rzuciłem na przywitanie, nawet nie kłopocząc się używaniem formalnych zwrotów.
Pani dyrektor spojrzała na mnie srogo z wyraźną chęcią skrytykowania, ale kiedy spostrzegła, że najwidoczniej jestem nie w humorze, po prostu sobie darowała.
Siądziesz? – zaproponowała spokojnie.

sobota, 2 kwietnia 2016

Rozdział 18

Na początku czułem się ekstremalnie zażenowany, ale potem zdecydowałem, że nie mam się czym przejmować. To nie ja byłem gejem na randce z moim najlepszym przyjacielem. Po prostu postanowiłem się śmiać z tej sytuacji, a co za tym idzie też z Chrisa.
To było urocze, że tak bardzo we mnie wierzył i myślał, że uda mi się wyrwać Livę. Szkoda tylko, że trochę się pomylił co do moich możliwości i w ten sposób skończył ze mną w wykwintnej restauracji. Dla sprostowania, to nie był mój pomysł. Jego też nie. Po prostu kiedy Eira, a potem też Nikki dowiedziały się o zakładzie, same zarezerwowały nam stolik, podały termin i po prostu nas tam wysłały. Trzeba przyznać, wyglądało na to, że będą bawiły się lepiej niż my. Zainteresowały się tym tak bardzo, że zostały u Chrisa w domu, oczekując na nasz powrót, by jak najwcześniej uzyskać wszystkie informacje o naszej randce.

czwartek, 17 marca 2016

Rozdział 17

 
Kiedy tym razem umówiłem się z Livą postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Wciąż nie wiedziałem, czy mam u niej jakieś szanse i jak podchodzi do tych naszych spotkań, ale liczyłem na coś więcej. Żeby jednak mieć stuprocentową pewność (oraz żeby nikt się mnie w końcu nie czepiał) zdecydowałem, że muszę zapytać wprost.