wtorek, 5 kwietnia 2016

Rozdział 19

Kiedy Trudis wezwała mnie do siebie na ploty (oczywiście nazwała to „poważną rozmową”), wcale nie byłem zaskoczony. Po tym co się ostatnio działo spodziewałem się, że nagle wpadnie i zapragnie zobaczyć się z moją fantastyczną osobą. Miałem tak wielką ochotę po prostu zlać jej problemy i powiedzieć, że mam własne (na przykład niejasną sytuację z moim przyjacielem, do której sam doprowadziłem i którą najwidoczniej widziałem tylko ja), ale jako podrzędny Łowca musiałem się grzecznie stawić, bo inaczej zostałbym brutalnie ukarany.
Cześć, Trudis – rzuciłem na przywitanie, nawet nie kłopocząc się używaniem formalnych zwrotów.
Pani dyrektor spojrzała na mnie srogo z wyraźną chęcią skrytykowania, ale kiedy spostrzegła, że najwidoczniej jestem nie w humorze, po prostu sobie darowała.
Siądziesz? – zaproponowała spokojnie.

sobota, 2 kwietnia 2016

Rozdział 18

Na początku czułem się ekstremalnie zażenowany, ale potem zdecydowałem, że nie mam się czym przejmować. To nie ja byłem gejem na randce z moim najlepszym przyjacielem. Po prostu postanowiłem się śmiać z tej sytuacji, a co za tym idzie też z Chrisa.
To było urocze, że tak bardzo we mnie wierzył i myślał, że uda mi się wyrwać Livę. Szkoda tylko, że trochę się pomylił co do moich możliwości i w ten sposób skończył ze mną w wykwintnej restauracji. Dla sprostowania, to nie był mój pomysł. Jego też nie. Po prostu kiedy Eira, a potem też Nikki dowiedziały się o zakładzie, same zarezerwowały nam stolik, podały termin i po prostu nas tam wysłały. Trzeba przyznać, wyglądało na to, że będą bawiły się lepiej niż my. Zainteresowały się tym tak bardzo, że zostały u Chrisa w domu, oczekując na nasz powrót, by jak najwcześniej uzyskać wszystkie informacje o naszej randce.

czwartek, 17 marca 2016

Rozdział 17

 
Kiedy tym razem umówiłem się z Livą postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Wciąż nie wiedziałem, czy mam u niej jakieś szanse i jak podchodzi do tych naszych spotkań, ale liczyłem na coś więcej. Żeby jednak mieć stuprocentową pewność (oraz żeby nikt się mnie w końcu nie czepiał) zdecydowałem, że muszę zapytać wprost.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Rozdział 16


– Jak on się czuje? – zapytałem.

– Nastąpiła znaczna poprawa. Wcześniej stracił dużo krwi, ale udało nam się opanować sytuację, więc jesteśmy dobrej myśli.

– Ale na razie powinien odpoczywać?

– Odradzałabym udział w jakiejś misji, jeśli to masz na myśli. Szczególnie przez najbliższe dwa tygodnie. Lepiej żeby doleczył się do końca i osiągnął pełnię sił, nim znów podejmie się walki. Szkoda ryzykować.

– Nie mówcie o mnie, jakby mnie tu nie było – warknął Huke, zwracając naszą uwagę.

sobota, 13 lutego 2016

Rozdział 15

Czekałem na informacje od Nikki, ponieważ Liva jeszcze nie pojawiła się na naszym przygotowaniu do misji. Udawałem przytomnego i zainteresowanego tym wszystkim, co się działo dookoła mnie, ale myślami byłem w zupełnie innym świecie.
Czy to dziwne, że myślałem o tym pocałunku z Chrisem? Okay, nad tamtym pierwszym też się zastanawiałem, ale bardziej dlatego, że martwiłem się o jego reakcję, a nie moją. Ten pocałunek... To zupełnie coś innego. Nie dla żartu i jeszcze tamta sytuacja, w której rozmawialiśmy trochę o uczuciach. Co to było? Co to znaczyło dla niego? I najistotniejsza sprawa, czy powinienem go o to pytać? Bałem się odpowiedzi, którą mogłem otrzymać.

sobota, 9 stycznia 2016

Rozdział 14

    Nie dogadałem się z Chrisem. Pytałem go chyba z pięć razy, o co tak naprawdę chodzi z tym ślubem, lecz za każdym zbywał mnie tylko sarkazmem albo jakimś głupim żartem. W końcu chyba trochę się zirytował, a gdy wciąż nie odpuszczałem, kazał mi definitywnie zakończyć ten temat i w ostateczności zaczął mnie ignorować.