sobota, 13 lutego 2016

Rozdział 15

Czekałem na informacje od Nikki, ponieważ Liva jeszcze nie pojawiła się na naszym przygotowaniu do misji. Udawałem przytomnego i zainteresowanego tym wszystkim, co się działo dookoła mnie, ale myślami byłem w zupełnie innym świecie.
Czy to dziwne, że myślałem o tym pocałunku z Chrisem? Okay, nad tamtym pierwszym też się zastanawiałem, ale bardziej dlatego, że martwiłem się o jego reakcję, a nie moją. Ten pocałunek... To zupełnie coś innego. Nie dla żartu i jeszcze tamta sytuacja, w której rozmawialiśmy trochę o uczuciach. Co to było? Co to znaczyło dla niego? I najistotniejsza sprawa, czy powinienem go o to pytać? Bałem się odpowiedzi, którą mogłem otrzymać.

sobota, 9 stycznia 2016

Rozdział 14

    Nie dogadałem się z Chrisem. Pytałem go chyba z pięć razy, o co tak naprawdę chodzi z tym ślubem, lecz za każdym zbywał mnie tylko sarkazmem albo jakimś głupim żartem. W końcu chyba trochę się zirytował, a gdy wciąż nie odpuszczałem, kazał mi definitywnie zakończyć ten temat i w ostateczności zaczął mnie ignorować.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Przeczucie końca

Był wrzesień. Czternasty dzień września. Zaczęła się moja trzecia klasa gimnazjum. Z jednej strony fajnie. Super fajnie, bo kończę gimbazę, ale z drugiej... pomyśleć sobie, co jest przede mną? Mam projekt gimnazjalny, egzaminy,a do tego moja wychowawczyni zaszła w ciążę i odchodzi niedługo na przerwę. Cudownie, czyż nie?

piątek, 27 listopada 2015

Rozdział 13

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście zmęczeni po misji, po zabijaniu wampirów, po chodzeniu po lesie i ogółem po wszystkim. Nie macie siły zupełnie na nic, więc zaczynacie ignorować świat, czekając aż dotrzecie bezpiecznie do domu, żeby móc rzucić się na łóżko. W moich realiach ta wizja była jak najbardziej fałszywa.

środa, 21 października 2015

Historia dowolnego człowieka

Półsiedzę, półleżę na naszym łóżku kompletnie zatopiony w myślach. On siedzi na drugiej połowie, a na jego kolanach leży laptop. Pisze coś zawzięcie na klawiaturze, jest bardzo zawzięty. Rozpoznaję to po charakterystycznej zmarszczce na jego czole, rozczochranych, brązowych (i odrobinę przydługich) włosach oraz przygryzionej wardze.
Mam ochotę przysunąć się i go pocałować. Nie mogę tego zrobić, wiem, że będzie zły. Ostatnio nie miał weny przez kilka miesięcy, a terminy związane z książką nieubłaganie go gonią, zatem nie życzy sobie, bym mu przeszkadzał. Poza tym, on nigdy mi na to nie pozwalał. Nienawidzi, gdy ktokolwiek przeszkadza mu w pisaniu, nawet – choć może raczej szczególnie – ja, jego czteroletni partner.