TREŚĆ USUNIĘTA 16.02.2021 r.
czwartek, 1 września 2016
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Rozdział 30
–
Opowiedz mi o tym –
poprosiłem.
Miło
było (nareszcie!) leżeć w ramionach Chrisa na jego łóżku. To
nie tak, że od razu poszliśmy się pieprzyć. Po prostu kiedy
chłopak (mój, warto wspomnieć) zaproponował, żebym się z nim
położył, zgodziłem się bez zawahania. Najpierw trochę się
całowaliśmy, ale potem czarnowłosy poprosił, żebyśmy zwolnili.
Przyznam szczerze, że gdzieś tam w głębi się ucieszyłem, bo
trochę się obawiałem tego przejścia do konkretów. Chris chyba
też. Pozwoliłem więc się objąć i przez chwilę tylko tak
leżeliśmy. Aż w końcu zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedziałem mu
o wszystkim – o tym, jak uznałem, że lubię facetów, że lubię
jego. Teraz była jego kolej.
– To
długa historia. – Westchnął.
Widziałem,
że nie był chętny, żeby mi o tym opowiadać. Chyba się trochę
wstydził. Ale zależało mi, żeby wiedzieć, bo, o ile dobrze
odczytywałem sygnały, Chris zakochał się we mnie wcześniej. Jak
to było w ogóle możliwe? On we mnie?
Potarłem
nosem o jego klatkę piersiową. Wspominałem już, że jest
niesamowicie wygodny?
–
Spokojnie –
powiedziałem.
– Nie
wiem, jak zacząć – mruknął zrezygnowany.
wtorek, 26 lipca 2016
Rozdział 29
Stan
wyjątkowego zagrożenia oznaczał mniej więcej tyle, że każdy
Łowca powinien mieć oczy dookoła głowy i na siebie uważać. (Tak
jakby to nie było normalne zajęcie profesjonalnego Łowcy...) Poza
tym, wszystko zapowiadało się normalnie. Na przykład, nie było
mowy o odwołaniu treningów z młodymi, dlatego spędzałem teraz z
nimi zacne minuty w sali treningowej. Nie żebyśmy zajmowali się
trenowaniem.
Na
samym początku nakazałem im jakąś zwyczajową rozgrzewkę.
Dzieciaki trochę sobie pobiegały, nagimnastykowały się, a potem
wzięli bronie. Dobrali się w pary i mieli za zadanie poćwiczyć,
ale nie trwało to długo. Odkąd miałem z nimi zajęcia,
zarejestrowałem pewną rzecz – że są strasznie ciekawscy. Tak
więc minęło może z piętnaście minut, gdy jeden z chłopaków
zwrócił się do mnie:
– Max,
ty coś wiesz na temat tego zagrożenia?
sobota, 16 lipca 2016
Rozdział 28
Chciałem
właśnie dzwonić do Trudis, kiedy z Chrisem skontaktowała się
Anice – druga najlepsza Łowczyni na świecie. Przez chwilę
zastanawiałem się, skąd oni się znają i czy miałem okazję
kiedykolwiek ich sobie przedstawić, ale przypomniało mi się, że
prowadzą razem treningi.
Chris
stał przy mnie, cały czas obejmując mnie jedną ręką, choć nie
do końca rozumiałem, dlaczego to robi (nie żeby mi to
przeszkadzało). Drugą ręką natomiast podtrzymywał telefon.
Zaczynałem się poważnie martwić, kiedy rozmawiali ponad pięć
minut. Miałem ochotę przysunąć się bliżej i podsłuchiwać, ale
dałem sobie spokój. Dla odmiany mogłem zachować się trochę
dojrzalej. Gdy w końcu się rozłączył, jego pierwsze słowa
brzmiały:
niedziela, 8 maja 2016
Rozdział 27
Podekscytowanie.
Właśnie to zobaczył Edward na twarzach Lishy i Misty, kiedy
powiedział im, że rozmawiał z Noelem Reaganem. Sam na sam.
Dziewczyny tak bardzo się tym cieszyły, że zadawały chłopakowi
pytanie za pytaniem, nie dając mu nawet szansy na odpowiedź. Ale on
to rozumiał. Teraz po czasie, gdy dosadnie dotarło do niego to
wydarzenie, również bardzo się cieszył.
–
Dlaczego nic nam nie
mówisz? – zapiała Misty.
Jej
przyjaciółka zaśmiała się serdecznie i trzepnęła ją w ucho.
– Bo
nie dajemy mu możliwości – stwierdziła racjonalnie.
Pierwsza
z dziewczyn pochyliła się nad chłopakiem, zrobiła maślane oczka
i zapiszczała:
– Mów,
mów, mów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)