sobota, 9 stycznia 2016

Rozdział 14

    Nie dogadałem się z Chrisem. Pytałem go chyba z pięć razy, o co tak naprawdę chodzi z tym ślubem, lecz za każdym zbywał mnie tylko sarkazmem albo jakimś głupim żartem. W końcu chyba trochę się zirytował, a gdy wciąż nie odpuszczałem, kazał mi definitywnie zakończyć ten temat i w ostateczności zaczął mnie ignorować.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Przeczucie końca

Był wrzesień. Czternasty dzień września. Zaczęła się moja trzecia klasa gimnazjum. Z jednej strony fajnie. Super fajnie, bo kończę gimbazę, ale z drugiej... pomyśleć sobie, co jest przede mną? Mam projekt gimnazjalny, egzaminy,a do tego moja wychowawczyni zaszła w ciążę i odchodzi niedługo na przerwę. Cudownie, czyż nie?

piątek, 27 listopada 2015

Rozdział 13

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście zmęczeni po misji, po zabijaniu wampirów, po chodzeniu po lesie i ogółem po wszystkim. Nie macie siły zupełnie na nic, więc zaczynacie ignorować świat, czekając aż dotrzecie bezpiecznie do domu, żeby móc rzucić się na łóżko. W moich realiach ta wizja była jak najbardziej fałszywa.

środa, 21 października 2015

Historia dowolnego człowieka

Półsiedzę, półleżę na naszym łóżku kompletnie zatopiony w myślach. On siedzi na drugiej połowie, a na jego kolanach leży laptop. Pisze coś zawzięcie na klawiaturze, jest bardzo zawzięty. Rozpoznaję to po charakterystycznej zmarszczce na jego czole, rozczochranych, brązowych (i odrobinę przydługich) włosach oraz przygryzionej wardze.
Mam ochotę przysunąć się i go pocałować. Nie mogę tego zrobić, wiem, że będzie zły. Ostatnio nie miał weny przez kilka miesięcy, a terminy związane z książką nieubłaganie go gonią, zatem nie życzy sobie, bym mu przeszkadzał. Poza tym, on nigdy mi na to nie pozwalał. Nienawidzi, gdy ktokolwiek przeszkadza mu w pisaniu, nawet – choć może raczej szczególnie – ja, jego czteroletni partner.

wtorek, 28 lipca 2015

Rozdział 12

Chris przepuścił mnie i pozwolił wejść do środka, od razu zamykając za mną drzwi. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że przed moim przyjściem musiał być bardzo, bardzo zajęty, ponieważ ubrany był tylko w bokserki. Cóż, moje przypuszczenia potwierdziły się po chwili, gdy spostrzegłem schodzącego po schodach jakiegoś młodego, brązowowłosego chłopaka, ubranego zupełnie tak samo jak Chris. Chyba im w czymś przeszkodziłem. Ups.