środa, 3 marca 2021

Rozdział 11 [Shine, baby!]

 

Aaron


Chloe była chyba zbyt przejęta Alexem, aby wpaść na to, żeby mnie opierdolić. Od razu usadziła go w bezpiecznym miejscu i zaczęła mu nadskakiwać, tak jakby Alex miał się zaraz rozpaść na kawałki. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby aż tak się czymś przejmowała. Ale z drugiej strony, pewnie nie codziennie się zdarzało, że ktoś jej potrącił brata. Dałem dyla jak najszybciej, bo nie chciałem się z nią dzisiaj dodatkowo konfrontować. Na swoje usprawiedliwienie w razie czego miałem to, że musiałem pilnie przestawić auto, bo w sumie zostawiłem je na środku przejazdu.

wtorek, 2 lutego 2021

Rozdział 10 [Shine, baby!]

 

Aaron


Ignorowałem ten dziwny głosik w mojej głowie, który podpowiadał mi cały czas, że zachowywałem się jak tchórz. Wmawiałem sobie, że wolałem być tchórzem, niż na przykład chamem, jak Ollie, gdy pojechał wczoraj tego całego Alexa. Nie byłem jakimś szczególnym fanem tego dzieciaka, bo za dużo kręcił się przy Lachlanie, ale nawet mi się zrobiło go wczoraj żal, kiedy Ollie potraktował go tak obcesowo.

wtorek, 5 stycznia 2021

Rozdział 9 [Shine, baby!]

Alexander


Po mojej ostatniej rozmowie z Lachlanem na imprezie, czułem się jakoś wyjątkowo dobrze. Nawet Chloe zauważyła, że rozsiewam dookoła siebie dużo więcej optymizmu niż zwykle i pytała, czy to wszystko za sprawą Lachlana. Ostatecznie przyznałem jej się, że powiedziałem mu o tym, że jestem gejem. Zataiłem natomiast wszystko to, co on mi powiedział o sobie. Chloe bardzo się ucieszyła, że się na to odważyłem. Między słowami wyczytałem, że była ze mnie dumna, mimo że nie poinformowała mnie o tym wprost. Ostatnio nawet jakoś przyjemniej chodziło mi się do szkoły.

niedziela, 3 listopada 2019

Rozdział 8 [Shine, baby!]

Aaron

Zupełnie zapomniałem o tym sprawdzianie z matmy. Gdybym pamiętał o tym wczoraj, chyba nie poszedłbym z chłopakami do klubu. Obowiązywała mnie zasada, że moi rodzice nie czepiali się o moje imprezowanie, dopóki nie odbijało się to na moich ocenach i zachowaniu w szkole – nie mogłem wdawać się w żadne bójki. Na ogół uczyłem się w miarę regularnie, żeby jakiś nauczyciel nie zaskoczył mnie niezapowiedzianą kartkówką, bo nie chciałem stracić mojego względnego poczucia niezależności, które dawali mi rodzice. Przed sprawdzianem wolałem jednak usiąść w domu przy książce, żeby powtórzyć cały materiał i uporządkować swoją wiedzę. Wtedy miałem pewność, że nie skopię sprawdzianu. Tym razem nie miałem takiej okazji, a oprócz tego byłem okropnie niewyspany.

niedziela, 25 listopada 2018

Rozdział 7 [Shine, baby!]

Aaron

Shippuję ich – powiedziałem.
Kogo? Ich? – zapytał Lachlan i wskazał na chłopaków idących przed nami.
Impreza Evie zaczęła się jakąś godzinę temu, ale nasza czwórka i tak planowała przyjść taktycznie spóźniona. Może nie do końca to planowaliśmy, ale tak się złożyło, że w trakcie wspólnej podróży moje auto padło. Na początku próbowaliśmy je przepchnąć, ale odległość półtora kilometra nie zachęcała nas do działania. Uznaliśmy, że na razie zostawimy samochód i stanie się on dla mnie jutrzejszym problemem, a dzisiaj po prostu pójdziemy do Evie. Ollie chciał już zrezygnować i wracać do domu, ale Lucas go przekonał, żeby z nami został.