sobota, 17 kwietnia 2021

Rozdział 12 [Shine, baby!]

Alexander


Zaproszenie od Lachlana na wspólną grę w kosza powitałem z prawdziwą ulgą. Przez parę ostatnich dni nasz kontakt trochę osłabł, co odrobinę mnie zmartwiło. Nie chciałem jednak być nadgorliwy i zamknąłem się w pokoju, zaczytując się w Szekspirze. Planowałem odezwać się kolegi po tygodniu, ale to on pierwszy wyciągnął do mnie rękę. Wolałbym, co prawda, spędzić z nim czas sam na sam, ale zmuszałem się do większego socjalizowania. Poza tym, gdybym odmówił, Lachlan mógłby się do mnie zrazić, a tego przecież nie chciałem.

środa, 3 marca 2021

Rozdział 11 [Shine, baby!]

 

Aaron


Chloe była chyba zbyt przejęta Alexem, aby wpaść na to, żeby mnie opierdolić. Od razu usadziła go w bezpiecznym miejscu i zaczęła mu nadskakiwać, tak jakby Alex miał się zaraz rozpaść na kawałki. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby aż tak się czymś przejmowała. Ale z drugiej strony, pewnie nie codziennie się zdarzało, że ktoś jej potrącił brata. Dałem dyla jak najszybciej, bo nie chciałem się z nią dzisiaj dodatkowo konfrontować. Na swoje usprawiedliwienie w razie czego miałem to, że musiałem pilnie przestawić auto, bo w sumie zostawiłem je na środku przejazdu.

wtorek, 2 lutego 2021

Rozdział 10 [Shine, baby!]

 

Aaron


Ignorowałem ten dziwny głosik w mojej głowie, który podpowiadał mi cały czas, że zachowywałem się jak tchórz. Wmawiałem sobie, że wolałem być tchórzem, niż na przykład chamem, jak Ollie, gdy pojechał wczoraj tego całego Alexa. Nie byłem jakimś szczególnym fanem tego dzieciaka, bo za dużo kręcił się przy Lachlanie, ale nawet mi się zrobiło go wczoraj żal, kiedy Ollie potraktował go tak obcesowo.

wtorek, 5 stycznia 2021

Rozdział 9 [Shine, baby!]

Alexander


Po mojej ostatniej rozmowie z Lachlanem na imprezie, czułem się jakoś wyjątkowo dobrze. Nawet Chloe zauważyła, że rozsiewam dookoła siebie dużo więcej optymizmu niż zwykle i pytała, czy to wszystko za sprawą Lachlana. Ostatecznie przyznałem jej się, że powiedziałem mu o tym, że jestem gejem. Zataiłem natomiast wszystko to, co on mi powiedział o sobie. Chloe bardzo się ucieszyła, że się na to odważyłem. Między słowami wyczytałem, że była ze mnie dumna, mimo że nie poinformowała mnie o tym wprost. Ostatnio nawet jakoś przyjemniej chodziło mi się do szkoły.

niedziela, 3 listopada 2019

Rozdział 8 [Shine, baby!]

Aaron

Zupełnie zapomniałem o tym sprawdzianie z matmy. Gdybym pamiętał o tym wczoraj, chyba nie poszedłbym z chłopakami do klubu. Obowiązywała mnie zasada, że moi rodzice nie czepiali się o moje imprezowanie, dopóki nie odbijało się to na moich ocenach i zachowaniu w szkole – nie mogłem wdawać się w żadne bójki. Na ogół uczyłem się w miarę regularnie, żeby jakiś nauczyciel nie zaskoczył mnie niezapowiedzianą kartkówką, bo nie chciałem stracić mojego względnego poczucia niezależności, które dawali mi rodzice. Przed sprawdzianem wolałem jednak usiąść w domu przy książce, żeby powtórzyć cały materiał i uporządkować swoją wiedzę. Wtedy miałem pewność, że nie skopię sprawdzianu. Tym razem nie miałem takiej okazji, a oprócz tego byłem okropnie niewyspany.